Buty, które przyczyniają się do zmiany życia wielu ludzi

Kilka tygodni temu popełniłem wpis na temat filmu „Powrót do Przyszłości” (tutaj) i związanej z nim muzyki. Dziś pragnę podzielić się z Wami nieco inną historią związaną z tym filmem. „Związany” a raczej „zawiązany” to bardzo dobre słowo dla tego wstępu, chodzi bowiem o „samowiążące” buty, które wystąpiły w produkcji Roberta Zemeckisa.

Każdy fan opisywanego dzisiaj filmu, zna scenę z drugiej części, kiedy Marty McFly dostaje „samowiążące” buty Nike.  Można pomyśleć, że to kolejne lokowanie produktu. W pierwszym zamyśle tak było, jednak to co wydarzyło się później, przerosło najśmielsze oczekiwania pomysłodawców.

Pomysł na reklamę

Druga część niezwykle popularnego filmu o podróżach w czasie, przyciągnęła wiele firm, które chciały pokazać się w świecie przyszłości. Produkcja przyciągnęła takich gigantów jak: AT&T, Pizza Hut, Texaco, Pepsi oraz Nike. Z wszystkich tych firm to właśnie Nike zostało najbardziej zapamiętane. Wszystko za sprawą butów „Nike Air Mag” które Marty McFly nosił będąc w przyszłości.

Za ich projekt odpowiedzialny jest Tinker Hatfield, projektant związany z Nike od 1981 roku. Sam Hatfield przyznaje, że zaprezentowane w filmie buty nie były sprawne. Do ich „działania” potrzebnych było kilka osób, natomiast ich podświetlenie było możliwe dzięki większej baterii, którą Michael J. Fox miał przy sobie podczas kręcenia scen z butami.

„Powrót do przyszłości” odniósł ogromny sukces, a najbardziej kultowe sceny do dziś wspominane są przez fanów na całym świecie. Na przestrzeni lat do Nike oraz Hatfielda docierało wiele pytań i próśb fanów odnośnie wypuszczenia na rynek butów z „Powrotu do Przyszłości”.  Kiedy w internecie powstała petycja na ten temat i znalazło się w niej 30 000 podpisów, Hatfield nie miał wątpliwości – buty muszą powstać. Do współpracy zaproszono Tiffany Beers, inżyniera do spraw tworzyw sztucznych. Jej wcześniejsze projekty polegały na budowaniu plastikowych wersji metalowych urządzeń. Prace nad butami zajęły 3 lata i w 2007 roku był już gotowy prototyp z działającym oświetleniem lecz niedziałającym „samowiązaniem”. Kolejnym minusem był fakt, że buty musiały być ciągle podpięte do zasilania z sieci. Przeszkody technologiczne sprawiły, że projekt odłożono do 2011 roku, kiedy to udało się wypuścić wersję z działającym oświetleniem, jednak nadal bez automatycznego wiązania. Firma Nike postanowiła wyprodukować 1500 par butów „Air Mag” i wystawić  je na sprzedaż na aukcjach. Cały dochód ze sprzedaży został przeznaczony na fundację Michaela J. Foxa walczącą z chorobą Parkinsona. Średnia cena za parę wyniosła 3797$, co razem z innymi donacjami (m.in. od Google) dało 9,4 miliona dolarów dla fundacji Foxa.

To nie był jednak koniec

Technologia poszła do przodu a szef Nike dążył do tego, aby stworzyć prawdziwie działającą parę „samowiążących” butów. Tiffany Beers dostała wolną rękę i mogła przeznaczyć ogromną ilość pieniędzy na badania i projektowanie. Po wielu miesiącach prób, testów i badań, projekt był praktycznie ukończony. Nike narzuciło nieprzekraczalny termin pokazania światu nowych butów. Data oczywiście nie była przypadkowa – 21 października 2015 roku – dzień do którego Marty McFly przybywa w „Powrocie do Przyszłości”. Sama premiera też nie była standardowa. Pierwsza para butów nie mogła trafić do nikogo innego, tylko do Michaela J. Foxa. Tinker Hatfield wysłał też list do aktora w którym opisuje cały pomysł i kończy go piękną ilustracją a także żartobliwym cytatem z filmu: „If my calculation are correct… your pair should be with You shortly” – to było nawiązanie do postaci Doc’a.

Źródło: https://twitter.com/realmikefox

W mediach społecznościowych zawrzało, Michael J. Fox udostępnił zdjęcie listu i nagranie jak ubiera buty (nagranie tutaj).

Niecały rok później, 4 października 2016 roku Nike poinformowało o loterii w której do wygrania będą „samowiążące” buty Air Mag. Zasady były proste – 10$ wpisowego, do rozlosowania 89 par butów. Loteria zebrała blisko 7 milionów dolarów – oczywiście wszystkie pieniądze znów przekazano na rzecz fundacji Michaela J. Foxa.

Popyt na to obuwie jest ogromny. Niektóre z modeli są aktualnie dostępne na Ebay, ceny wahają się od 8 tys. do nawet 50 tys. dolarów. Szczęśliwi posiadacze publikują nagrania z testów tych butów, tutaj jeden z nich. Trzeba przyznać, że rozwiązanie jest imponujące, a dodając do tego kult jakim otoczony jest film i buty sprawia, że dla największych fanów są bezcenne.

I nawet jeśli „samowiążące” buty nie przyczyniają się bezpośrednio do polepszenia komfortu życia ludzi dotkniętych chorobą Parkinsona, to na pewno przychód jaki uzyskały już bardziej. Dwie serie tych butów zarobiły ponad 15 milionów dolarów dla fundacji, która walczy z tą chorobą.

Cała historia przysporzyła Nike wiele rozgłosu i dobrych opinii, a sam Hatfield skwitował wszystko w następujący sposób:

„Myślę, że w ciągu 10 lat, połowa butów Nike będzie wyposażona w „samowiązanie”.

Cóż, ja czekam niecierpliwie na spełnienie słów Tinkera Hatfielda:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *