Hołd dla (nie)upadającego kina

Hołd dla (nie)upadającego kina

Przemysł filmowy co pewien czas przeżywa rewolucję, która dla tradycjonalistów jest zwiastunem upadku znanego nam dotychczas filmu. Tak było wraz ze zmierzchem filmów niemych (świetnie zaprezentowanym w „Artyście” z 2011 roku), tak było w ostatnich latach, kiedy to „green screen” stał się standardem, zastępując filmowanie w prawdziwych lokacjach (oczywiście nie całkowicie). Tak było również w latach 80-tych XX wieku, kiedy odtwarzacze wideo stały się szeroko dostępne, a wielu zwiastowało upadek kin w tradycyjnej postaci. Czytaj dalej!

„E.T. phone home”

„E.T. phone home”

9 nominacji do Oscara w tym 4 wygrane, 29 innych nagród (w tym Złote Globy, BAFTA i Saturn), najlepiej zarabiający film w swoim czasie, ponad rok ciągłych wyświetleń w kinach na całym świecie, Steven Spielberg za sterami, John Williams kompozytorem, a co najważniejsze – wspaniała opowieść o przygodach, przyjaźni i trudnym powrocie do domu. Czy można pokusić się o lepszą rekomendację dla filmu? Czytaj dalej!

Inspiracja goni inspirację (część II)

Inspiracja goni inspirację (część II)

Źródło: totalrocky.com

Sylvester Stallone swoim życiorysem a także całą serią o filadelfijskim bokserze daje przykład, że upór i ciężka praca w końcu dają tak mocno upragnione owoce. Po wielkim sukcesie „Rocky’ego”, który powstał nie bez przeszkód (wystarczy powiedzieć, że wiele wytwórni odrzuciło jego scenariusz, a ta która się zdecydowała traktowała go jako projekt drugoplanowy), Sly nie spoczął na laurach i w dalszym ciągu realizował swoje marzenie o wielkim aktorstwie. 3 lata później napisał scenariusz, wyreżyserował a także zagrał w drugiej części historii prezentującej dzieje „Rocky’ego”. Czytaj dalej!